Cytat: szacuje sie że 30% rynku czarterowego to szara strefa/prywatne jachty, a Ty uważasz, że nie stanowia o obrazie rynku?:)
Odnalezienie wielu firm czarterowych bedzie trudne, w jakis małych zadupiach z jeziorkami, spora częsć czarterów morskich to nie firmy czarterowe tylko kluby. Kluby to 50%-70% czarterów morskich, sporo to szkoły żeglarskie,które formalnie nie czarteruja tylko organizuja rejsy stazowe.
Ocena przez ogłoszenia firm czy internet jest mało wiarygodna.
nie do końca zgodzę się z Tobą.
Jachty w Polsce czarterują ludzie, którzy szukają informacji o nich w internecie, a nie spcerują po kei. Jeśli nie ma kogoś w internecie, to jest to margines. Szara strefa jest raczej pojęciem podatkowym, jeśli ktoś reklamuje się, że "użycza" jacht, a robi to niezgodnie z prawem podatkowym, to z punktu widzenia podaży jachtów nie ma to większego znaczenia i nie jest to szare. Nawet największe firmy czarterowe, zdarza się, że czarterują bez faktury, co jawnie gwałci prawo podatkowe, ale nie obniża podaży jachtów.
Praktycznie zaś np na terenie zalewu szczecińskiego nie znam więcej niż kilka osób, o których wiem, że swój prywatny jacht pożyczają. A kluby z punktu widzienia czarterów nie róźnią się od firm, albo można ich jacht pożyczyć, nie będąc członkiem klubu, albo nie. I jest to napisane na stronie klubu np. AZS, HOM, to przykłady z naszego podwórka.
Oczywiście abstrahuję od podatków lub podziału przyjętego przez Urzędy Morskie bo to off topic.
Ile jachtów jest na "zadupiach"? nie wiem. Wiem z grubsza, jakie są żeglowne jeziora w naszym regionie i gdzie pożyczyć da się jacht, a gdzie nie. Miedwie, Barlineckie, Drawskie, żeby wymienić te większe, wszędzie tam jest klub lub firma która się oferuje z jachtami - piszą na stronie, że mają 2, 5 czy 15. A jak jest jeszcze Kowalski, kóry pożycza jacht Nowakowi, to rynku on nie ukształtuje, oj nie.
Rejsy i szkoły żeglarskie to nie
czartery, a że ktoś robi jedno i drugie, to nie ma takiego znaczenia.
Resumując, z internetu można policzyć firmy, kluby i inne formy które oferują
jachty do pożyczenia, użyczenia, czy czarteru oraz dowiedzieć się, czy mają jacht jeden czy kilkadziesiąt. Przynajmniej ja tak zrobiłem, jak sprawdzałem rynek nad zalewem, więc wiem, że działa.
Ocena, czy oferta, firma, jacht jest OK czy "fuj" przez internet jest trudna, ale od czego mamy Sailforum?
pozdrawiam